9 grudnia 2009
Skrypt AutoHotkey do łatwiejszej obsługi GNU Screen

Ponieważ Logitechowy SetPoint doprowadzał moje Win64 do randomowych BSODów przy uruchamianiu albo zamykaniu systemu, wywaliłem go i zainteresowałem się programem AutoHotkey. Podbindowałem sobie różne dziwne klawisze, aż w końcu kreatywność mnie poniosła i pomyślałem ułatwić sobie codzienne życie z GNU Screenem (multiplekserem terminala). Za pomocą skryptu AutoHotkey podpiąłem klawisze Win+<0; 9> pod kombinacje ^A, <0; 9> (do przełączania aktywnego okienka Screena), Win+Tab pod ^A, Tab (do przechodzenia między segmentami dzielonego Screena), Shift+Win+D pod ^a, D D (Power Detach, rozłączenie sesji Screena i rozłączenie z serwerem), Shift+Win+R pod... Pod podzielenie okna Screena na dwa segmenty, ustawienie górnego segmentu na okno 0 i dolnego na okno 1. Skrypt wygląda tak:

8 września 2009
Instalacja sterownika do grafiki pod 64-roma bitami

Tak z przymrużeniem oka:

Windows XP Pro 64bit:

  • Ściągamy sterownik.
  • Instalujemy.
  • Instalator wywala informację, że trzeba odinstalować stary i że instalator może to zrobić teraz. Zgadzamy się. Reboot.
  • System nie wstaje. Twardy reset.
  • Tryb awaryjny, wywalanie grafiki, reboot.
  • Instalujemy jeszcze raz. Reboot.
  • Done.

Slackware 13:

  • Ściągamy sterownik.
  • chmod +x NV<tab>
  • ./NV<tab>
  • Instalator: Dude, masz jakiś XSerwer na chodzie...
  • Zamordowanie XSerwera, ./NV<tab>
  • Instalator: Dude, nie mam modułu do tego kernela. Zalukam na FTP, ok?
  • Zgadzamy się, czekamy.
  • Instalator: Dude, Twoje distro ssie na maksa, jak chcesz te stery dalej, to ja muszę se moduł kompilnąć.
  • Zgadzamy się, czekamy.
  • Instalator: Dude, fajnie, ale ja nie mam źródeł kernela.
  • Wkurw, doinstalowanie paczki ze źródłami kernela.
  • Instalator: Wsio gro, póki co, skonfigurować Ci XSerwer?
  • Zgadzamy się, czekamy.
  • Instalator: Done, KTHXBAI!
  • startx, 1680x1050@60hz, super.
  • (Tutaj następuje 15-tominutowa przerwa na szukanie opcji do konfigurowania DualView)
  • Wkurw, reboot, powrót do Windows.

No. Tak to mniej więcej wygląda. ;-)

9 sierpnia 2009
"Zielona" "pięćsetka" Western Digital

Kiedyś, na Tom's Hardware, po razy pierwszy przeczytałem o nowej, "zielonej" linii twardych dysków Caviar Green. Reakcja - "DO FUCKING WANT!!!" No i od paru dni wreszcie mam: WD5000AADS. Chociaż jestem zadowolony, to - tak paradoksalnie :-) - nie z tego, ile prądu zużywa taki dysk. Wiele osób zastanawia się nad wyborem dysku, dużo się ostatnio mówi i pisze o "green computing", stąd ten wpis który może niektórym pomóc w dokonaniu wyboru.

11 czerwca 2009
Taniej znaczy drożej

"Kombinacji Alpejskich" ciąg dalszy. Okazało się bowiem, że mój switch KVM (D-Link DKVM-4K) jest po prostu tanim switchem. ;-) Po podłączeniu porządnej myszki optycznej ("z ogonem", nie bezprzewodowej) na ekranie mam wyraźne ciemne pasy - interferencje od myszki (dwa wysokie gdy nie poruszam nią, dużo małych w przeciwnym razie). Początkowo myślałem że to zakłócenia od przejściówki z USB na PS/2, ale - nie. Po podłączeniu myszki przez przedłużacz PS/2 nic się nie zmieniło, a podłączenie innej myszki optycznej, natywnej PS/2 (tyle że tej samej firmy - A4Tech) - dało te same zakłócenia. Da się je trochę zmniejszyć, aktywując ponowne skanowanie (tylko monitory LCD) podczas poruszania myszą, ale dalej jest to i widoczne i odczuwalne.

Przeklęty D-Link.

Swoją drogą, spotkałem się z małym WTFem, bowiem przeszukując swoje szpargały okazało się, że nie mam przedłużacza PS/2 damsko-męskiego tylko kable połączeniowe do KVMów (PS/2 męsko-męskie). Poszedłem na okoliczny rynek, wpadam do rynkowego sklepu komputerowego, pytam o przedłużacz, facet pokazuje jakiś typowy noname z fabryki gdzieś w Chinach. Cena: 18zł. Moje WTF na twarzy - bezcenne. Podziękowałem, z trudem powstrzymując się od zROTFLowania na miejscu, i ostatecznie skończyłem z przedłużaczem Belkina za 8zł kupionym w jakimś hipermarkecie.

Zaczyna mnie drażnić ta ilość sprzętu, i jakość oraz cena peryferiów w rodzaju KVMów. Tanie (ale nie takie za 90zł) nadają się tylko do serwisu/serwerowni, drogie - są dobre ale drogie (>250zł). Chyba naprawdę lepiej pozbyć się niektórych kalkulatorów.

Update: Wygrzebałem swój poprzedni KVM (podobny do tego, tylko że z portami PS/2 miast USB), podłączyłem wszystko, ... Zupełnie inna jakość. Przykre, znowu jestem ograniczony do dwóch blaszaków. Ale przynajmniej jakość obrazu jest zarąbista. ;-)

2 listopada 2008
Mam Atomicę i nie zawaham się jej użyć!

Atomica, czyli płyta Intel D945GCLF2 ze zintegrowanym procesorem Intel Atom 330 w akcji. Czemu? Otóż ja, jako nie piszący (jeszcze...) w C/C++, nie potrzebuję Naprawdę Mocnego Procesora do wykonywania swojej codziennej przyjemności (czyli oglądania błędow kompilacji ;-)). Tak naprawdę, to rozchodzi się o zużycie prądu przez moją dotychczasową "maszynę do pisania z funkcją odtwarzania MP3, XVID i grania w GLQuake'a" - ona (Athlon 850+512MB SDRAM+ATI 3D Rage 128) potrafiła zeżreć pod obciążeniem nawet 110 watów, poza tym ostatnio zaczęła szwankować (prawdopodobnie jakieś spięcia na linii sterowników, więc zapewne format by pomógł), ale mimo wszystko, widząc np. to porównanie na Tom's Hardware, i wykonując niektóre z benchmarków na swoim Athlonie, doszedłem do wniosku że zmiana sprzętu da podwójny zysk. Co prawda z artykułu wynika że raczej nie ma co sobie zawracać głowy Atomem (VIA Nano jest szybszy, choć pod obciążeniem zużywa więcej energii), a dodatkowo tutaj ładnie opisano, że Atom, Nano i energooszczędny Athlon wcale nie są liderami jeśli chodzi o wydajność na jeden wat, to jednak jest jeszcze przynajmniej jeden czynnik przemawiający za Atomem 330 - cena.

26 września 2008
Software'owe chłodzenie CPU

W telegraficznym skrócie - to działa, ale jednak nie zawsze. Wpływa na wydajność i stabilność. Czasem po prostu warto.

16 lipca 2008
Eksperyment: CompactFlash zamiast HDD

Dysk jednej z moich maszyn jest już dość mocno zajechany (dysk 8,4GB, więc siłą rzeczy musi mieć trochę na licznikach), poza tym jest głośny. Zdecydowałem się wymienić go na kartę CompactFlash, a sam dysk używać dalej, jako typowy pojemnik na śmieci, które jeszcze mogą się przydać (i ewentualne kopie ważniejszych danych). Wynikła z tego cała, najeżona różnymi niespodziankami, historia instalacji i migracji danych - trzech partycji, w tym dwóch linuksowych. ;-) Warto poczytać, jeśli ktoś też kiedyś wpadnie na pomysł wykorzystania karty CF zamiast klasycznego dysku twardego.

7 maja 2008
I znowu p*.* farmazony...

Bezczelność producentów hardware'u zaczyna mnie poważnie dobijać. Dzisiaj czytam sobie ten artykuł, z którego wynika jasno, że kasę oszczędzaną do tej pory na macierze RAID 0/RAID 0+1 oraz kosmiczne karty graficzne powinniśmy wydać na dodatkową pamięć RAM. A ja mówię: A GUZIK!

29 marca 2008
Byle w otwór

Na starym blogu od niedawna prowadziłem kategorię "Miszczowie IT", w której pokazywałem palcem, że tytuły naukowe i zdolność do posługiwania się technobełkotem wcale nie oznacza, że ktoś się zna na rzeczy. Dość często zdarza mi się zobaczeć totalnie spartaczoną robotę - i pół biedy, gdy ktoś nie jest informatykiem albo przyznaje się, że o danym zagadnieniu nie ma bladego pojęcia. Znacznie gorzej, jeśli ktoś z premedytacją przechwala się tytułem magistra bądź inżyniera i/lub nie wiadomo jakimi osiągnięciami, ale tak naprawdę, to reprezentuje sobą (i swoją wiedzą) poziom co najmniej mizerny... Dlatego zacząłem to publicznie ośmieszać.

Nie zamierzam oczywiście wymieniać nikogo z imienia i nazwiska, czy też miejsca zdarzenia - być może to pomogłoby unikać takich fachowców, ale jaki to ma sens? Niemniej - na początek stare wpisy. Później będę dodawał nowe.

Dzisiaj (19.II.2008) zobaczyłem coś, co mnie praktycznie zwaliło z nóg. Otóż, zobaczyłem zasilacz zamontowany... DO GÓRY NOGAMI. Jak to możliwe? No zobaczcie (klikalne miniaturki):

bok obudowy tył obudowy

O co chodzi? W nowszych zasilaczach montuje się wentylatory o średnicy 12cm, które wyciągają powietrze znad płyty głównej, przeciskają przez zasilacz i wypychają gorące powietrze na zewnątrz. Dodatkowo: norma ATX jasno określa gdzie ma być jaka dziurka, także zasadniczo zasilacz można zainstalować tylko i wyłącznie prawidłowo. Spójrzmy na dwa zasilacze - starszy i nowszy:

bok obudowy tył obudowy

Obudowa jest może antyczna, ale widać że zgodna z normą ATX (wycięcie w tyle obudowy odpowiada położeniu wentylatora 8cm). Podłóżmy teraz ten drugi zasilacz, ten nowszy - no cóż, wentylator jest wewnątrz obudowy i wyciąga powietrze znad płyty.

Jak koleś to zamontował? Przyjrzyjcie się uważnie. On wkręcił śruby "na chama" do otworków w tylnym "plastrze miodu" wentylatora...